Wakacyjny (prawie) mini-album

Zima zdecydowanie nie jest moją ulubioną porą roku. Żeby jakoś ten czas przetrwać, ratuję się gorącymi zdjęciami z wakacji. Umieściłam je w albumie, który zaczęłam robić jeszcze w połowie stycznia. Odleżał swoje prawie gotowy, bo wydawał mi się jakiś nudny, czegoś mi w nim brakowało. Przy okazji wyzwania metalowego okazało się, że brakowało kilku pokrywek od słoików ;) Dokleiłam je gdzie trzeba i oto jest – album, który w zamierzeniu miał być mini, ale jak zwykle musiałam upchnąć w nim całą masę zdjęć. Bazą są koperty, otwarte od góry, więc w kieszonkach pomieściłam dodatkowo sporo pamiątek z naszych ubiegłorocznych wakacji. Album wykonałam używając niebieskich stron zimowych papierów, pasują idealnie do basenowo-nadmorskich klimatów ;) Dodałam też odrobinę zieleni z ptasich treli, trochę chlapań farbą akrylową, perlen penem i sporo guziczków.

Mam nadzieję, że rozgrzałam Was odrobinę ;)
Pozdrawiam serdecznie
Monika

Materiały z Galerii Rae:


Ten wpis został opublikowany w kategorii albumy, guziki, Monika, My się zimy nie boimy, Przyszła wiosna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Wakacyjny (prawie) mini-album

  1. IWA pisze:

    Cudowny! Rozgrzewający łyk lata w ten zasnieżony dzień!